Ile kosztuje jazda samochodem elektrycznym?

0

Często podczas rozmów o pojazdach elektrycznych słyszy się, że mają bardzo dobre przyspieszenie, nie emitują spalin i że koszt przejechania 100 kilometrów jest bardzo niski.

Jaki to jest koszt w rzeczywistości?

Podobnie jak w samochodach spalinowych, w “elektrykach” zużycie energii zależy w dużej mierze od gabarytów auta, tj. wielkość, masa, współczynnik oporu powietrza oraz od tego, jak ciężką mamy nogę, ilu pasażerów przewozimy lub czy jeździmy w mieście, czy w trasie. W skrócie – wszystko ma znaczenie, praktycznie tak samo jak w autach z silnikiem spalinowym. Najistotniejszy wpływ na zużycie energii w pojazdach elektrycznych ma jednak temperatura zewnętrzna (przykład poniżej).



Samochodami elektrycznymi przejechałem już kilka tysięcy kilometrów w różnych warunkach (-15˚C ÷ +30˚C). Różnica w zużyciu energii w zależności od pory roku jest bardzo znacząca. Na przykład przy -10˚C zużycie energii może wynosić 22 kWh/100km, a przy +20˚C → 14 kWh/100km. Rozbieżność w zależności od pory roku może być nawet dwukrotna. Do obliczeń, średnie, roczne zużycie energii możemy przyjąć na poziomie 18 kWh/100km. Skoro „spalanie” mamy założone, w takim razie ile dokładnie kosztuje przejechanie 100 kilometrów? Odpowiedź na to pytanie również jest złożona. Zależy ona od tego, czy ładujemy samochód w domu (jeśli tak, to jaką taryfą?) lub na stacjach/punktach ładowania (darmowych czy płatnych?).

Ładowanie samochodu elektrycznego w garażu/domu

Najpopularniejszą taryfą w Polsce jest G11. Oczywiście w zależności od miasta i sprzedawcy, cena za kWh może być różna, ale dla obliczeń przyjmijmy, że jest to 57 groszy. W takim przypadku przejechanie 100 kilometrów będzie nas kosztowało 10,26 zł. Czyli całkiem niedużo, ale może być jeszcze lepiej. W tym miejscu należy wspomnieć o innych taryfach, z których wielu użytkowników aut elektrycznych korzysta, tj. G12, G12w, G12as. W tych taryfach za kilowatogodzinę w strefie nocnej płacimy mniej niż 30 groszy. Dla obliczeń przyjmijmy przykładowo 28 gr/kWh. Naładowanie samochodu w takiej taryfie pozwoli przejechać 100 kilometrów za 5,04 zł.



Ładowanie baterii na stacjach ładowania

W Polsce mamy darmowe i płatne stacje/punkty ładowania. Za ładowanie nie zapłacimy najczęściej w centrach handlowych, pod sklepami typu Lidl, IKEA lub na parkingach u niektórych dealerów, którzy sprzedają samochody elektryczne. Ładując się tylko i wyłącznie na takich stacjach jeździmy po prostu za darmo.

Jak wyglądają opłaty na płatnych stacjach ładowania?

Płatne ładowarki należą do firmy posiadającej największą sieć stacji szybkiego ładowania w Polsce – GreenWay Polska. Są one rozmieszczone zarówno w miastach, jak i przy trasach, przez co umożliwiają coraz swobodniejsze przemieszczanie się pojazdami elektrycznymi po Polsce. Opłaty różnią się w zależności od mocy ładowania, tj. ładowanie szybkie prądem stałym (DC) lub wolniejsze prądem przemiennym (AC).

Ładowanie DC to koszt 1,89 zł za 1 kWh oraz opłata 40 gr/min naliczana po 45 minutach ładowania (cennik obowiązujący od 1.08.2018 r.).

W przypadku ładowania AC koszty są następujące: 1,19 zł za 1 kWh i również opłata 40 gr za minutę, lecz naliczana dopiero po 180 minutach ładowania.

Zakładając, że ładowanie nie będzie trwać powyżej 45 min w przypadku DC i 180 min ładując AC, koszt przejechania 100 kilometrów (przy średnim zużyciu 18 kWh/100km) wyniesie odpowiednio:

Podsumowanie

Analizując koszty ładowania pojazdów elektrycznych na pierwszy rzut oka może się to wydawać nieco skomplikowane (zwłaszcza na płatnych stacjach ładowania). W rzeczywistości nie jest jednak tak źle, a samochód ładujemy we wszystkich wyżej wymienionych miejscach: darmowych, płatnych oraz w domu. Użytkownicy „elektryków”, po zestawieniu kosztów ładowania i przejechanych kilometrów z reguły osiągają bardzo zadowalające wyniki, tj. na przykład właściciel Hyundaia Ioniq Electric podsumował jakiś czas temu swoje koszty po przejechaniu 11500 km (opłata za prąd w garażu, płatne ładowanie w Polsce i za granicą + oczywiście darmowe ładowanie). Po zsumowaniu wszystkich kosztów otrzymał wynik 3,9 zł/100 km.

Jak widać nawet na płatnych stacjach ładowania koszt przejechania 100 kilometrów odpowiada spaleniu 4,2 l lub 6,7 l paliwa na 100 kilometrów przez samochód spalinowy, w zależności od mocy ładowania.



Z własnego doświadczenia mogę Wam przybliżyć tegoroczną majówkę. Testowałem wtedy nowego Nissana LEAF, którym przejechałem 1600 kilometrów w 6 dni. Całkowity koszt przejechania tego dystansu wyniósł mnie 20 zł. Była to opłata za umożliwienie mi naładowania samochodu dwa razy w hotelu. Resztę trasy przejechałem ładując się na darmowych stacjach ładowania.

Ostatnio również przez tydzień przyjeżdżałem do pracy innym „elektrykiem”, którego wystarczyło, że raz naładowałem na darmowej stacji ładowania i cały tydzień jeździłem za darmo, łącznie z parkowaniem pod firmą (samochody elektryczne są zwolnione z opłaty parkingowej).