Elektrykiem nad morze bez ładowania?

0

Czy można samochodem elektrycznym dojechać z nad morza do Warszawy bez ładowania? Postanowiliśmy to sprawdzić i wybraliśmy się z Gdańska do stolicy nową Kia e-Soul. Czy nasz test się powiódł i faktycznie nie musieliśmy ładować samochodu po drodze? Zapraszamy do obejrzenia relacji z podróży.

Nowa Kia e-Soul jest dostępna na polskim rynku od 2020 roku. Cena modelu z większą baterią rozpoczyna się od 160 990 zł. Testowany przez nas egzemplarz miał silnik o mocy 204 KM, baterię o pojemności 64 kWh.

Trasa samochodem elektrycznym Gdańsk – Warszawa

Przed wyruszeniem w trasę z Gdańska naładowaliśmy auto do prawie 100 % (99%) – 394 km zasięgu. Zgodnie z danymi z nawigacji wybrana trasa miała 364 km, a czas przejazdu wynosił 4:11h.

Po godzinie drogi z Gdańska do Warszawy samochodem elektrycznym (w tym wyjazd z miasta) średnia prędkość wynosiła 90 km/h, średnie zużycie energii to 19,2 kWh/100 km, pozostały zasięg to 292 km, a pozostały do przejechania dystans wynosił 273 km.

Po dwóch godzinach średnie zużycie energii nie zmieniło się – 19,1 kWh/100 km, pozostały zasięg to 169 km, a pozostały do przejechania dystans to 168 km. Zasięg i dystans do przejechania zrównały się, dlatego zdecydowaliśmy się na ustawienie tempomatu na 110 km/h, co za chwile i tak okazało się zbyt dużą prędkością, bo wyjechaliśmy z drogi ekspresowej S7 na starą “siódemkę” i siłą rzeczy musieliśmy zwolnić.

Po trzech godzinach jazdy i przejechanych 261 km średnie zużycie energii zmalało do 17,2 kWh/100 km, pozostały zasięg wynosił 122 km, a dystans do przejechania – 100 km. Różnica pomiędzy zasięgiem a dystansem do przejechania zwiększyła się na korzyść zasięgu, dzięki zmniejszeniu prędkości oraz ustawieniu rekuperacji (odzyskiwania energii) na największy dostępny poziom.

Cała trasa elektryczną Kią e- Soul z Gdańska do Warszawy bez ładowania w trasie zajęła 4:20 h, średnie zużycie energii wyniosło 16,4 kWh/100 km, a całkowity pokonany dystans to 347,3 km. Pozostało 52 km zasięgu. Kia e-Soul spisała się znakomicie. Jest to kolejne potwierdzenie, że samochody elektryczny są jak najbardziej zdolne do pokonywania nawet dalekich tras, często bez konieczności ładowania ich podczas drogi.